Karolina Fierka pracuje jako listonoszka od prawie 5 lat. Do Poczty Polskiej trafiła po urlopie macierzyńskim, gdy szukała pracy, którą da się pogodzić z opieką nad dziećmi. Początkowo chciała po prostu spróbować. Dziś mówi, że nie wyobraża sobie siedzenia przy biurku, bo w tej pracy najbardziej lubi ruch i ludzi.

Obsługuje wiejski rejon UP Stężyca. To rozległy teren z oddalonymi od siebie wioskami, domami jednorodzinnymi, firmami i domkami letniskowymi. Dziennie pokonuje około 130 km. Zimą trzeba dobrze znać drogi, bo nie wszędzie da się dojechać. Pomagają relacje z mieszkańcami, sołtysami i gospodarzami, którzy czasem uprzedzają ją telefonicznie, że lepiej nie wjeżdżać w daną trasę.

Karolina ma dużo energii i poczucia humoru. Potrafi odnaleźć nawet przesyłkę zaadresowaną jako „mały biały domek pod lasem o zielonym dachu”. Mieszkańcy rozpoznają jej czerwony samochód, machają z pól i podchodzą, gdy widzą ją przy szkole czy na drodze. Sama mówi, że listonosz z czasem staje się częścią codzienności ludzi.

Dobrze pokazała to sytuacja ze starszym panem, który zawsze czekał na nią z kawą, a pewnego dnia nie wyszedł przed dom. Karolina zaufała swojej czujności, weszła do środka i wezwała pomoc. Rodzina mężczyzny do dziś jest jej za to wdzięczna. Po pracy angażuje się w OSP, a wolne chwile chętnie spędza na rowerze.